piątek, 14 kwietnia 2017

RECENZJA KSIĄŻKI "ZŁODZIEJKA KSIĄŻEK"

Witam!
Dawno mnie tu nie było, ale powracam z nową recenzją!
Dzisiaj opiszę Wam książkę "Złodziejka Książek" Markusa Zusaka.
Historia zaczyna się, gdy główna bohaterka ma około 9 lat. Jej brat ginie, a ona podczas jego pogrzebu kradnie swoją pierwszą książkę. Potem trafia do dosyć małego niemieckiego miasteczka, do nowej rodziny. I w skrócie tak zaczyna się piękna historia "Złodziejki Książek".
Książka jest po prostu piękna.
Ma króciutkie rozdziały, a ja takie uwielbiam. Lubię, gdy jest dużo rozdziałów, ale takich na dwie, trzy strony. Mam wtedy większą satysfakcję z czytanej książki.
Historia Liesel urzekła mnie. Była bardzo realistyczna i jednocześnie wzruszając oraz smutna. Książka przedstawia realia drugiej wojny światowej.
Dodatkowo narrator- śmierć. To też dodaje uroku książce, gdy mamy określonego narratora, ale nie jest to narrator wszechwiedzący. Na końcowych rozdziałach wręcz się poryczałam ze smutku. Łatwo można się zżyć z bohaterami.
Główna bohaterka nie jest bardzo denerwująca. Owszem, czasami zachowywała się niestosownie, ale trzeba spojrzeć jeszcze na czasy, w jakich się wychowywała i co przeżyła. Bo naprawdę, już gdy była małą dziewczynką wiele w jej życiu się wydarzyło. Cieszę się, że autor to sensownie zakończył. Nie było takiej niepewności, co się dalej działo z Liesel. Było krótko, jasno i na temat. Bez zbędnego opisywania.
Dzieło polecam raczej starszym czytelnikom, ponieważ prawdopodobnie to oni więcej zrozumieją z tej książki, niż młodzież z podstawówki. Do następnego razu!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz